Holenderskie Allegro
Marktplaats.nl, to największe internetowe targowisko w Holandii, kupić i sprzedać można dosłownie wszystko. W przeciwieństwie do polskiego Allegro procedury są dużo prostsze, zaczynając do rejestracji kończąc na transakcji. Podobnie jak jak na polskich portalach jest aukcja, jednak o jej zakończeniu może w każdej chwili zdecydować sprzedający.
Od kilku lat korzystam z tego portalu i nigdy nie miałem problemów jako kupujący czy sprzedający, choć wiem, że "przykre przygody" zdarzają się, jednak stanowią one margines wszystkich transakcji. Zalecam szczególnie ostrożność sprzedającym, przed naciągaczami, którzy proszą o przesłanie produktu np. do Afryki... Na Marktplaatsu jak i w całej Holandii, można próbować komunikować się po ang. jednak osobisty kontakt (np.przez telefon) i rozmowa w języku niderlandzkim przyspiesza transakcje, zarówno dla kupującego jak i sprzedającego. Jak już wspomniałem na tym targowisku można sprzedać i kupić niemal wszystko, można także znaleźć ciekawe oferty najmu pokoju czy mieszkania. Można także znaleźć ofertę pracy, ostatnio ten dział bardzo rozbudowano. Jest to także jedno z najlepszych obecnie miejsc w Holandii do kupna samochodu, ze względu na liczbę ofert i cenowe okazje.
Dodaj bezpłatne ogłoszenie na naszym portalu - dodaj ogłoszenie







Komentarze
Ja na Marktplaats kupuje
Ja na Marktplaats kupuje przede wszystkim meble, ciuszki dla dzieci, podreczniki. Gdy mial sie urodzic nasz pierwszy syn, wyprawke dla niego kupilam wlasnie tam (mebelki, wozek itp.).
Lubie te stronke i od lat tam kupuje i sprzedaje.
W tym roku jednak zostalam oszukana. Dalam ogloszenie o tym, ze poszukuje podrecznika. Odpowiedziala mi kobieta o holenderskim nazwisku, podala numer konta, adres - nic podejrzanego. Wyslalam pieniadze, podrecznikow nie dostalam. Szukajac numeru telefonu do niej odkrylam, ze jej nazwisko i numer konta figuruje w spisie oplichters (naciagacze, oszusci).Czlowiek, ktory posluguje sie tym kontem, posluguje sie tez kilkoma roznymi holendersko brzmiacymi kobiecymi nazwiskami, i naciaga na male sumki reagujac wlasnie na ogloszenia o podrecznikach. Jako ze policja nie sciga takich przypadkow, udalo mu sie juz 4 tysiace euro wyludzic, wlasnie na Marktplaats. Nie figuruje tam jako sprzedajacy, a reaguje na ogloszenia typu "poszukuje".
----------
http://zarabiac-w-internecie.blogspot.com
http://emigracja-holandia.blogspot.com
Dodaj nowy komentarz