Walentynki - Valentijnsdag
14 lutego w Holandii podobnie jak innych krajach jest obchodzone święto zakochanych. O zbliżającym się dniu św. Walentego przypominają wystawy sklepowe już kilka tygodni wcześniej.
Zwiększają się obroty w sklepach, po styczniowym zastoju. Sprzedaje się nie tylko upominki w kształcie serca, zwiększa się także ruch w restauracjach czy urzędach stanu cywilnego.
Najbardziej romantyczne miejsca w Amsterdamie to oczywiście amsterdamskie kanały, można się tam wybrać na kolacje na jednej z wielu pływających restauracji. Leidse Plein, Rembrant Plein, to ulubione miejsca spotkań zakochanych, ogromna ilość restauracji sprzyja romantycznym spotkaniom, które czasem przeradzają się w miłość na cale życie. (Na zdjęciu: życzenia dla swoich ukochanych możemy wpisywać 14 lutego na szybach witryn niektórych sklepów)
W Amsterdamie jak i innych miastach Holandii mamy ogromny wybór miejsc , gdzie możemy zawrzeć ślub, czy to ze względu na wyznanie czy po prostu nasze fantazję .
Ślub możemy zawrzeć niemal wszędzie. Jak natomiast wygląda wesele w Holandii? Podobnie jak przy samym zawieraniu związku małżeńskiego, pomysłowość nie zna granic , choć typowe holenderskie wesele niemal niczym nie przypomina polskiego wesela, przynajmniej w tym powszechnej formie jaka znamy. Holenderskie wesele , to skromne przyjecie. Wcale nie ze względu na liczbę zaproszonych gości, bo i tutaj zaprasza się sporo nie tylko członków rodziny, ale także wypada zaprosić kolegów z pracy czy po prostu znajomych.
Przyjęcie weselne, bo raczej taka nazwa bardziej pasuje, to raczej spotkanie i gratulacje dla świeżo upieczonych małżonków. Dla nas szok, "stojące" przyjecie z drobnym poczęstunkiem , lampka wina czy szampana. Po kilku takich "weselach" przychodzi refleksja czy aby jest sens kontynuacja polskiej tradycji "weselisk biesiadnych" na 200 osób z ogromna iloscia jedzenia, alkoholu. Nie rzadko trwającymi zawodami w piciu przez 2-3 dni i to wszystko często na kredyt na nową drogę życia Państwa Młodych.
Często wychodzi na to ,że bardziej zadowoleni są biesiadnicy niż sama para młodych , a przecież to ich święto a nie zaproszonych gości. Holendrzy znani są z powściągliwości czy raczej może oszczędności, para młoda nie bardzo obciąża swój budżet i czas dla zaproszonych gości, bo przecież to chyba ich święto a nie zaproszonych. Podobnie zresztą jest z przyjęciami urodzinowymi . Dla chcących jednak podtrzymać tradycje "sporych biesiad" dobra wiadomość , od czterech lat można wynajmować na ślub - stadion Ajaxu Amsterdam (52 tys.miejsc) , cena nieznana.







Komentarze
Pijaństwo
Pijaństwa może nieco już mniej, ale chyba cala ta oprawa wesela z idiotycznymi żartami (oczepiny itp.) nadal króluje :D wystarczy sprawdzić na youtube - "polskie wesele". Zmienia się, zmienia się w Polsce, ale tak jak z tymi drogami niby już coś jest, ale wciąż mało i z podrobionym asfaltem ;).
duża rodzina
Byłam przeciwna organizowaniu wesela! Mam dużą rodzinę, ale nie aż tak żeby zająć stadion Ajaxu. Swoją drogą ja miałam wesele na 75 osób, tylko rodzina i kilkoro przyjaciół. Piękny hotel z restauracją i ogrodem. Żadnego chlańska. Świetna zabawa do rana. Płonące posiłki, pokaz sztucznych ogni. Rewelacyjna obsługa. Rodzina i znajomi bawili się świetnie. A ja po raz pierwszy w życiu czułam, że to jest moje święto i że to my jesteśmy najważniejsi. Serdecznie polecam takie właśnie nowe polskie wesele.
ps. na polskich weselach nie serwuje się już bigosu, nie chleje się przez 3 dni i nie podaje się gościom bimbru - trochę się zmieniło!
Dodaj nowy komentarz