Bitwa o nasze głosy
Politycy zaczeli bitwę o nasze głosy. Co cztery lata następuje przebudzenie polityków z letargu i "kupują" nasz głos by realizować swoją wizje Polski. Zaczynają się obietnice często bez pokrycia.
Tym razem o walkach o głosy Polaków przebywających za granicą jest ciszej, może dlatego, że większość polityków obiecywała emigrantom i ich rodzinom rychły i masowy powrót z zagranicy. Niestety masowych powrotów nie ma, a Polska okazała sie nie taką zieloną wyspą jak ją malowali.
Politycy korzystaja z internetu tak samo często jak wyborcy, stąd wysyp spotów w sieci. Pośród ogromnej ilości spotów wyborczych wybraliśmy dwa, które naszym zdaniem wyrózniają się na tle innych. Pierwszy to teledysk, który zachęca do głosowania na Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwine-Mikke. Spot jest zrobiony na rapowy teledysk, wyszło w miarę zgrabnie a co najważniejsze śmiesznie. Tego w polskiej polityce brakuje nieco luzu i uśmiechu, daje nam to ten właśnie wspomniany spot. Drugi spot, to autoprezentacja Janusza Palikota. Mimo, że przypomina podobny spot wyborczy, który juz kiedyś sie ukazał (obecnego prezydenta Bronisława Komorowskiego) ten wydaje sie przemyślany i bardzo profesjonalny, nie straszy, nie obiecuje tylko informuje o sobie i zapewnia: - "Jestem w polityce nie dla pięniedzy!". Spot o tyle ciekawy, że nie tylko promuje osobę, w tym przypadku Palikota, ale także cały komitet wyborczy "Ruch Palikota". Podobnie jak "Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwinne-Mikke" i "Samoobrona Andrzeja Leppera" orgnizacja firmowana jest nazwiskiem lidera. W Holandii jak i pozostałej europie rzadko występują nazwiska polityków w nazwie czy komitecie wyborczym. Polska widać krajem wielkich wodzów, a mniej zgranych zespołów.
Miłego oglądania i słusznych wyborów
(szerzej o sposobie głosownia w Holandii napiszemy wkrótce)







Komentarze
Dodaj nowy komentarz