Holenderska kuchnia
Holenderska kuchnia nie rozpieszcza naszego podniebienia, Holandia nie ma tak wymyślnych potraw jak Francja. Tutaj raczej dominują potrawy proste i szybkie w przygotowaniu. Wchodząc do sklepu czy restauracji zazwyczaj napotykamy na propozycje kuchni dalekowschodnich takich jak indonezyjska, tajska, chińska oraz innych, dla nas egzotycznych, surinamska, marokańska, turecka.
Oczywiście byłoby kłamstwem stwierdzenie, że kuchnia holenderska nie istnieje. Głównymi składnikami kuchni holenderskiej są: ziemniaki, wołowina, kurczaki, ryby i sery. Najsłynniejszą tutejszą potrawą jest stammpot. Nazwa stamppot pochodzi od słowa 'stamper', czyli po naszemu ubijaczki do kartofli, którym to stamperem ziemniaki się 'stamptuje' i te ziemniaki są baza do stampotu. Do tego można dodawać rozne warzywa i/lub mieso i w ten sposób powstają różne rodzaje stampotów. Jeżeli chodzi o zupę to najpopularniejsza jest erwtensoep, gęsta zupa na bazie łuskanego zielonego grochu z dodatkiem kiełbasy (odpowiednik naszej wojskowej grochówki). Zupę kupuje się zazwyczaj gotowa w puszkach lub plastykowych woreczkach. Kolejnym znakiem rozpoznawczym kuchni holenderskiej są ryby.

Właśnie rozpoczął się sezon(czerwiec) na Haring czyli po polsku śledzia , który tutaj spożywa się jedynie z cebulka i ewentualnie drobno posiekanym ogórkiem konserwowym. W Holandii spożycie ryb jest spore, oczywiście ze względu na położenie. Oprócz śledzi, częstym gościem na holenderskich stołach jest węgorz, makrela i łosoś. Kolejnym składnikiem kulinarnego życia Holandii to kawa. Kawę pije się tutaj zdecydowanie częściej niż herbatę. Kilkuminutowe przerwy w pracy w Holandii nie mogą obyć się bez kawy, a raczej dla niej przerwy się organizuje. Wielokrotnie podczas pracy z Holendrami widziałem jak potrafią wypić do kilkunastu filiżanek kawy dziennie, szczególnie gdy praca bywała długa i męcząca (fizyczna). Jeżeli kawa, to przechodzimy do słodyczy. Gdy robiliście zakupy w jakimś popularnym markecie zapewne niejednokrotnie przykuwał wasza uwagę koszyk kupującego obok tubylca, wypełniony słodyczami. Ciasta (appeltaart), ciasteczka, cukierki, czekolady, oraz znane oczywiście już w Polsce stroopwafel, krentenbole czy sezonowe oliebole. Holenderski stół nie może obejść się bez słodyczy, piknik bez białego czy różowego wina a impreza bez holenderskiego piwa.
Smacznego ! Eet smakelijk !
(MH)